4

Czasem słońce, czasem deszcz… czyli ETNOmania

17 lipca, Wygiełzów, ETNOmania, obecność obowiązkowa- tak powinien wyglądać wpis w kalendarzu każdego ETNOmaniaka.

Największy festiwal etno po raz szósty zawitał do Skansenu w Wygiełzowie.

ETNOmania to wydarzenie niezwykłe. W jednym miejscu możecie spotkać rękodzielników, nowoczesnych twórców folkowych a to wszystko w przepięknym Skansenie.

W tym roku to wydarzenie było jeszcze bardziej niezwykłe. W całej Polsce woda lała się z nieba, a na ETNOmanii nie!
Stanowczo, Wygiełzów był najcieplejszym i najbardziej słonecznym miejscem w tej części kraju. Folkowa atmosfera, mnóstwo radości i do tego brak deszczu, to było właśnie coś dla czego warto było przyjechać na festiwal.

Standardowo już ETNOmania składała się z kilku elementów.

Pierwszym z nich były warsztaty, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Każdy mógł się nauczyć jak zrobić zacierkę czy robić pająki słomiane. Na część warsztatów obowiązywały zapisy, ale pozostałe były otwarte (np garncarstwa). I jedne i drugie były bardzo oblegane.

sdr

Drugim elementem były wydarzenia. Występy zespołów przyciągały tłumy pod scenę (i mam wrażenie że były tak energetyczne, że rozganiały chmury). Ale dla mnie najważniejszym wydarzeniem był pokaz ETNOmody, Ci którzy śledzą pofolkuj.pl na Facebooku mieli okazję oglądać relację na żywo z tego pokazu. Niektóre ze stylizacji folkowych były bardzo pomysłowe i w sposób niestandardowy łączyły nowoczesne formy z ludowymi wzorami. Poniżej znajdziecie kilka zdjęć z pokazu z moim komentarzem.

dav
Uwielbiam tą sukienkę! Do kupienia tutaj: http://sklep.etnoszafa.pl/produkt/sukienka-aksamitna-krakowska-etnoszafa-etno-szafa-etno-szafa-folkowa-strojeludowe-strojekrakowskie/
dav
Ręcznie robiona torebka i biała koszulka z lnu to jest must have tego sezonu!

Trzecim elementem byli wystawcy. Niestety, choć wizytujący dopisali to część wystawców zrezygnowała przez co sama oferta targów bardzo zubożała. Jadąc na ETNOmanię liczyłam, że spotkam osobiście marki, o których planuje napisać w najbliższym czasie i będę mogła osobiście oglądnąć produkty. Tak się nie stało. Pogoda bardziej przestraszyła wystawców niż odwiedzających :).  Pomimo tego, znalazłam jedną perełkę, o której w najbliższym czasie napiszę coś więcej.

sdr

dav

sdr

Już czekam na kolejną edycję za rok. A kto nie był, niech już polubi funpage Szlaku Tradycyjnego Rzemiosła, żeby w przyszłym roku nie przeoczył tego Festiwalu!

 

4 thoughts on “Czasem słońce, czasem deszcz… czyli ETNOmania”

Dodaj komentarz